Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty szybko chłonęły świeżą kałużę herbaty. Pełen dzbanek najwyraźniej rozlały właśnie szalejące na wietrze okiennice. Z podwórka wbiegło do wnętrza dwoje dzieci z piłką, wzajemnie się uciszając.
Autor: Justyna Czekała