Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „24 strona”.
Hmm – czego strona? Co się popsuło w tym komputerze? Wciskanie „Enter” ani „Esc” nic nie dawało. Ekran nieubłaganie wyświetlał ten sam napis.
Dobrze więc – od zaraz posprawdzamy wszystkie książki, które wpadną nam w ręce. Zobaczymy, co w nich znajdziemy na 24 stronie.
Autor: Ewa Majewska