Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć zimę.
Tak było kiedyś. Teraz mamy ocieplane budynki, szczelne i wieloszybowe okna. Kiedyś było inaczej – mówią starsi.
Taki obraz zimy skłania do zastanowienia, co pozostawić w naszym życiu, a co zmienić i w jakim stopniu włożyć na siebie „nowe”.
Autor: Adam