Mróz malował – 15

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz… Ktoś wszedł na jeziorko. Wydawało się zamarznięte, ale nie było. Lód trzasnął. Ciąg dalszy nastąpił – szybko i dynamicznie. Tym razem jeszcze udało się… zmienić zakończenie z „Dekalogu”.

Autor: Ewa Majewska