Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżał kamyk, mały biały kamyczek.
Otaczały go ziarenka piasku i inne kamyczki. Czasem trafiła się jakaś muszelka. Towarzystwo się zmieniało, bo fale, cofając się, przynosiły lub zabierały kamyczki, piasek i muszelki.
Mały kamyczek leżał spokojnie. Wygrzewał się na słońcu. Od czasu do czasu chłodziły go morskie fale. Czy trzeba więcej od życia? Zwłaszcza, gdy się jest na zasłużonym urlopie…
Autor: Złota Rybka