Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Co ją sprowadzało w to miejsce o tej samej porze? Może urok tego zamczyska, a może tęsknota za czymś lub za kimś, co związane było z tym miejscem?
Widać, dążenie do zaspokojenia tej potrzeby było tak silne, że postać co noc prześlizgiwała się przez systemy zabezpieczające zamek-muzeum i pozostawała niezauważana przez czujne oko kamer.
Autor: Anna-Maria