Kiedyś dawno dawno temu – 56

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Ojciec pomyślał o wiośnie, Wiedział, że na wiosnę syn będzie już trochę większy, a na następne zimowe święta będzie już zainteresowany tym, co się dzieje. Rozwój dziecka będzie zatem liczony w tej rodzinie od świąt do świąt.

Autor: Adam