Harfistka delikatnie – 6

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do niej harmider wywoływany przez remont. Odgłosy wiertarki chwilami skutecznie zagłuszały dźwięki harfy.

Harfistka uśmiechała się do siebie. Spokojnie dokończyła utwór. Następnie wyjęła z torebki zatyczki do uszu. Założyła je i grała dalej. Remont, remontem – ona jednak chciała ćwiczyć. Wiedziała, że powinna ćwiczyć, żeby nie wyjść z wprawy. Zamknęła oczy i grała w skupieniu…

Nawet nie zauważyła, że robotnicy zrobili sobie przerwę śniadaniową i – zamiast zająć się jedzeniem – również zamknęli oczy i poddali się kojącym dźwiękom harfy.

dla Ciebie napisała Ewa Damentka