Harfistka delikatnie – 45

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również szmer zza siedzeń. Na koncert udały się przypadkiem myszy. Dopóki było cicho, myszy spały. Dźwięki instrumentów pobudziły myszy na tyle, że chodziły one w swoim szyku w rytm muzyki. Wędrowały drogami, które same sobie wyznaczyły. Jedna z tych dróg prowadziła przez scenę. W pewnym momencie widownia zauważyła sznur myszy wędrujących obok harfistki. Harfistka też je zauważyła. Koncert trwał jednak w najlepsze…

Autor: Adam