Harfistka delikatnie – 38

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również małej, ciemnej kuchni w suterenie, gdzie dziewczynka o brudnej twarzy stała ze spuszczoną głową w oczekiwaniu na karę. Na przegniłej posadzce leżała garść rozrzuconych drobnych pakunków. Na zewnątrz było tego wieczoru bardzo mroźno; przechodnie spieszyli się do domów i nikt nie chciał od niej kupić zapałek, więc zmarznięta ostatkiem sił pobiegła do domu. Dziewczynka za wszelką cenę starała się koncentrować na płynącej z oddali muzyce.

Autor: Justyna Czekała