Harfistka delikatnie – 30

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do kobiety i mężczyzny, którzy ślęczeli nad jakimiś papierami. Była to dokumentacja pewnego projektu.

Początkowo przeglądali ją trochę bezładnie, próbując znaleźć jakiś punkt zaczepienia – punkt startowy. Teraz, gdy zabrzmiała muzyka, oboje poczuli jej rytm i w tym rytmie zaczęli pracować. Szybko uporali się z zadaniem, jakie mieli do wykonania i sięgnęli po kolejną dokumentację. Oboje, skupieni na wykonywanym zadaniu, nie rejestrowali upływu czasu. Harfistka przestała grać, a oni nadal pracowali w rytm jej muzyki. Wieczorem każde z nich miało poczucie dobrze spędzonego dnia i satysfakcję z dobrze wykonanej pracy.

Autor: Ewa Damentka