Harfistka delikatnie – 29

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również śpiącego na portierni ciecia. Zdrzemnął się tylko na chwilę i normalnie nikt, łącznie z nim samym, nie zauważyłby tej przerwy w pracy, ale przyjemne tony muzyki wlały mu się wprost do snu i cieć zaczął podrygiwać na swoim krześle, jakby grał na instrumencie. Zrzucił przy tym telefon i własny płaszcz. Ale sen o byciu zdolnym artystą był tego wart.

Autor: Justyna Czekała