Drewniana łódka – 42

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce stare koryto dla świń, pomalowane wczoraj na biało, wypełniło się po brzegi. Łódeczkę Mateusz wystrugał specjalnie dla Ani poprzedniego popołudnia, kiedy deszcz przerwał mu koszenie trawy na Zielonym Wzgórzu. Nie lubił zbyt wiele rozmyślać o uczuciach, ale zachwyt Ani był dla niego źródłem ogromnej radości i już nie mógł się doczekać, kiedy pokaże jej tę zabawkę. Ani zalśnią oczy i zacznie zaraz opowiadać swoje niestworzone historie o driadach i innych duszkach uwięzionych w wodzie, a on, Mateusz, zapali fajkę i będzie udawał, że nuży go cała ta dziewczęca paplanina.

Autor: Justyna Czekała