Światła latarni – 9

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy…

Dziewczynka, widząc to zjawisko, znowu chciała je narysować…

Możemy zrobić coś innego, aby mieć kolejną tęczę.

– A co? – zapytała dziewczynka.

– Możemy nacisnąć spust aparatu fotograficznego. I wtedy zobaczysz, co się stanie.

Autor: Adam

Światła latarni – 7

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy… Schowanemu pod parasolem pewnemu panu wydało się słuszne zauważenie niedoli moknących na przystanku osób. Przypomniał sobie, że żona często przypomina mu, że powinien być bardziej uprzejmy i empatyczny niż zwykle. Może warto zastosować się do jej rad? Pomyślał, że zaraz to zrobi. Podejdzie do przystanku i powiadomi pasażerów o tym, jak bardzo serdecznie im wszystkim współczuje. W domu opowie o tym żonie. Na pewno pochwali go. Wreszcie…

Autor: Justyna Czekała

Światła latarni – 5

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy…

Dziewczynka, widząc to zjawisko ponownie chciała je narysować. Ojciec zauważył, że już to rysowała, więc może teraz namaluje tęczę. Dziewczynka zgodziła się. Następnego dnia wieczorem rodzina odwiedziła duży sklep, gdzie zostały kupione m.in. farby plakatowe i pędzelki.

Autor: Adam

Światła latarni – 4

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy, kiedy czarna limuzyna wtoczyła się z gracją na podjazd przed hotelem. Odźwierny natychmiast pojawił się przy tylnych drzwiach samochodu. Kiedy je otwarł, wyżej trzymając szeroki czarny parasol, miał wrażenie, że tęczowa mżawka zaiskrzyła mocniej od woni perfum wysiadającego gościa.

Autor: Justyna Czekała

Światła latarni – 3

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy…

Śpieszący się mężczyzna nawet tego nie zauważył. Szedł zatopiony w swoich myślach. Pracował do późna. Przeciągał pobyt w biurze, choć nie chciał się do tego przyznać. Sam przed sobą ukrywał, że nie chce mu się wracać do domu.

Słodka kiedyś istota – teraz jego żona – zamieniła się w zgryźliwą jędzę, która zatruwała wspólne chwile.

Ocknął się z zamyślenia, gdy na jego nos spadła duża kropla wody, która spłynęła z latarni. Rozejrzał się dookoła i w mżawkowym pyle zobaczył kinowy neon. Postanowił sprawdzić, co grają. Może uda mu się spędzić miło godzinę lub dwie, oglądając ciekawy film.

Udało się. Był w kinie trzy godziny i wrócił do domu, gdy żona już spała.

Autor: Ewa Damentka

Światła latarni – 1

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy…

Dziewczynka, widząc to zjawisko, od razu chciała je narysować. Mama uznała, że to dobry pomysł. Obwieściła córce, że rano pójdą razem do sklepu po blok i kredki, by mogła rysować.

Autor: Adam