Rozległa pustynia – 16

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który dreptał powoli, z dużym ładunkiem.

Oto taki film w telewizji. Oglądając go można być pełnym podziwu dla przyrody, która utworzyła bardzo różne krainy geograficzne. Niektóre światy są dla nas bardzo odległe, mimo iż np. samolotem możemy dotrzeć tam zaledwie w kilka godzin.

Fizjologia i zachowanie naszego ciała w innym klimacie, to kolejna rzecz.

Gdy pojawimy się w innej społeczności, zauważamy różnice kulturowe.

Powstaje pytanie: czy chcę przebywać cały czas w lesie, by nie narazić się na spotkanie z ludźmi, którzy żyją w innych klimatach?

Autor: Adam

Rozległa pustynia – 15

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który często pijał wodę.

W zielonej oazie, leżącej na środku pustyni, woda była wyśmienita. Nic nie mogło się z nią równać. Wielbłąd często wspominał ją, a teraz bardzo się cieszył, bo jego karawana zmierzała właśnie do tej oazy z przepyszną wodą.

Autor: Adam i Ewa

Rozległa pustynia – 14

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który śpiewał. Kroczył lekko i śpiewał. Czuł się dobrze w upale i z sakwami, które nosił na grzbiecie.

Właścicielem wielbłąda był starszy człowiek. Otrzymywał wiele propozycji kupna swojego wielbłąda. Inni, oglądając zwierzę, wiedzieli, że jest modelowo łatwe w obsłudze.

Starzec był spokojny. Wiedział, że wielbłąd pozostanie u niego na zawsze i że nie sprzeda go za żadną cenę.

Autor: Adam

Rozległa pustynia – 13

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który przytulał się całym sobą do bocznej ściany jeepa. Mimo niebieskiego nieba, nie chciał się jeszcze ruszać, gdyż piaszczysta burza, która przewaliła się przed chwilą nad nim, była wyjątkowo silna. Jeep też jeszcze trwał w bezruchu.

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 12

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który spokojnie, lekko się kołysząc, niósł na grzbiecie kobietę, która z ciekawością przyglądała się temu pustynnemu pejzażowi.

dla Felka napisała Grażyna

Rozległa pustynia – 11

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który szedł dostojnie i rozglądał się po okolicy.

Był tu nowy. Większość życia spędził na innej pustyni, a tu zawędrował razem z karawaną. Za nim widoczne były sylwetki pozostałych wielbłądów. Wszystkie szły zgodnie, w tym samym kierunku, niosąc na sobie bagaże oraz ludzi i ich sprawy.

Pierwszy wielbłąd przyspieszył kroku. W oddali zobaczył połyskującą tarczę wody i zielone palmy. Oaza…

Na szczęście oaza była prawdziwą oazą, a nie fatamorganą!

Wszystkim wielbłądom zdjęto ich ładunki. Zwierzęta porządnie odpoczęły przed dalszą drogą. A nasz wielbłąd dalej przyglądał się uważnie, bo tę oazę też widział po raz pierwszy w życiu.

dla Felka napisała Kokoryczka

Rozległa pustynia – 10

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który myślał o warzywach. O papryce, szczypiorku, pomidorach i pietruszce.

Wielbłąd zdziwił się, że myśli o takich rzeczach. Skąd te pomysły? Odpowiedź przyszła błyskawicznie – „skoro ludzie myślą o tysiącach różnych rzeczy, to Ja Wielbłąd mogę myśleć o warzywach, a nawet i o owocach”.

Autor: Adam

Rozległa pustynia – 9

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który z innymi stworzeniami pustyni dawał świadectwo życia. Życie bowiem jest nawet tam, gdzie pozornie nie powinno go być…

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 8

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który trwał niemal w bezruchu. W smutku być może też. Do karawany, która niedawno wyruszyła w drogę, przydzielono jego towarzyszkę, z którą niepodzielnie dzieli swój wielbłądzi żywot. Ożywi się, kiedy ona powróci.

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 7

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który wlókł się, noga za nogą, za ciągiem zwierząt przed nim, tak samo wolno idących. Mężczyzna, który na nim jechał, także pragnął odpoczynku, jak zwierzęta, a do oazy było jeszcze daleko – co najmniej dwie godziny jazdy. Trzymała go w pozycji pionowej myśl, że w oazie będzie mógł zmyć piasek, gnany przez wiatr. Piasek, który wciskał się mu wszędzie. Tego pragnął teraz najbardziej – porządnej kąpieli.

Autor: Felek