Poranek obudził się – 4

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zobaczył słońce. Wakacyjny dzień zapowiadał się dobrze. Na niebie nie było żadnej chmurki i pomimo wczesnej pory było już ciepło.

Poranek zastanawiał się, czy ludzie dostrzegają taki dar przyrody w postaci drobnych i przyjemnych zjawisk. Zastanawiał się też, czy ludzie powinni czuć za to jakąś wdzięczność, czy też tylko pięknie funkcjonować i w dobrym otoczeniu.

dla Felka napisał Adam

Poranek obudził się – 2

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i pomyślał, że nie chce mu się wstawać. Słyszał jak Świt krząta się po mieszkaniu i jednocześnie rozmawia przez telefon z Jutrzenką.

„Pewnie umawiają się na spotkanie” – z zazdrością pomyślał Poranek. Potem uświadomił sobie, że jeśli nie wstanie, to Świt dłużej będzie musiał zostać w mieszkaniu. „Nie mogę zepsuć mu randki” – zdecydował. Żwawo wyskoczył z łóżka i krzyknął wesoło – „Zmykaj do stęsknionej Jutrzenki. Już wstałem”!

Gdy zadowolony Świt wyszedł pośpiesznie, Poranek, pijąc swoją herbatę, zastanowił się, czy sam kiedykolwiek będzie miał dziewczynę. „Zobaczymy” – pomyślał i wziął się do roboty.

Autor: Ewa Damentka

Poranek obudził się – 1

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i poczuł, że nie ma ochoty wstać.

Wbrew powszechnym opiniom, Poranek nie lubił Poranków. Codziennie rano przypominał sobie o tym i zastanawiał się, skąd to przekonanie, że jest taki świeży i pełen energii.

Prawda była taka, że lubił Wieczory i z rozkoszą przebywał w ich towarzystwie. Potem jednak miał wyrzuty sumienia, chcąc sprostać oczekiwaniom tych wszystkich Skowronków, które z niecierpliwością czekały, aż otworzy oczy i będzie im towarzyszył.

Poczucie obowiązku powodowało, że zmuszał się do robienia zadowolonej miny, kiedy szczebiotały mu do ucha wszystkie poranne istoty.

Któregoś dnia nie wstał rano i spodziewał się katastrofy. Okazało się jednak, że nic złego się nie stało. Zdumiony zaczął obserwować świat. Wszystkie stworzenia, kochające Poranek, jak zwykle były szczęśliwe.

Kiedy go zobaczyły roześmiały się i powiedziały: „Głuptasku, kochamy cię jakim jesteś, bo jesteś naszym Porankiem”.

Autor: Wędrowny Grajek