Harfistka delikatnie – 36

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do sali z perskimi dywanami samego maharadży. Zapach wonnych olejków mieszał się tam z dymem z fajki wodnej, a z ciężkich kotar zasłaniających szczelnie okna opadał kurz, przy każdym ich dotknięciu.

Tego wieczoru rozmowy zgromadzonych tam mężczyzn były jakby cichsze i mniej gwałtowne w swoim przebiegu, niż zazwyczaj, kiedy nie słychać brzmienia harfy.

Autor: Ewa Majewska

Harfistka delikatnie – 35

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również dźwięk innych instrumentów. Uzupełniały one harfę, która była jakby instrumentem pierwszoplanowym. Widownia słuchała pięknego koncertu, ale też obserwowała zachowania artystów. Podobne koncerty można wysłuchać w radio, ale oglądanie artystów na żywo, wywołuje w wielu widzach uniesienie.

Autor: Adam

Harfistka delikatnie – 33

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do uszu rodziców harfistki. Zostali zaproszeni, by posłuchać doświadczonej już artystki. Z zainteresowaniem słuchali, trwali w tym koncercie, by jak najwięcej usłyszeć i zaobserwować. Po koncercie brawom nie było końca. Rodzice popatrzyli po sobie i zgodnie podkreślili, że dobrze, iż kiedyś, dawno temu, zapisali córkę do szkoły muzycznej.

Autor: Adam

Harfistka delikatnie – 32

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do garderoby artystów. Tam, szczególnie uważnie wsłuchiwała się w niego skrzypaczka, która miała za chwilę wystąpić. Głęboko oddychając, wciąż walczyła z obezwładniającą ją tremą.

Autor: Ewa Majewska

Harfistka delikatnie – 31

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również dalej, poza salę. Słuchały go ptaki na drzewach i osoby przechodzące obok budynku. Było ciepło, więc okna były otwarte.

Patrząc na drzewa, można było mieć wrażenie, że ptaki siedzące na gałęziach zapraszały inne, by przylatywały posłuchać muzyki. Gdy harfa grała, ptaków przybywało. Oczywiście, uzupełniały one muzykę o swój śpiew, co było piękne i zabawne.

Autor: Adam

Harfistka delikatnie – 30

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do kobiety i mężczyzny, którzy ślęczeli nad jakimiś papierami. Była to dokumentacja pewnego projektu.

Początkowo przeglądali ją trochę bezładnie, próbując znaleźć jakiś punkt zaczepienia – punkt startowy. Teraz, gdy zabrzmiała muzyka, oboje poczuli jej rytm i w tym rytmie zaczęli pracować. Szybko uporali się z zadaniem, jakie mieli do wykonania i sięgnęli po kolejną dokumentację. Oboje, skupieni na wykonywanym zadaniu, nie rejestrowali upływu czasu. Harfistka przestała grać, a oni nadal pracowali w rytm jej muzyki. Wieczorem każde z nich miało poczucie dobrze spędzonego dnia i satysfakcję z dobrze wykonanej pracy.

Autor: Ewa Damentka

Harfistka delikatnie – 29

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również śpiącego na portierni ciecia. Zdrzemnął się tylko na chwilę i normalnie nikt, łącznie z nim samym, nie zauważyłby tej przerwy w pracy, ale przyjemne tony muzyki wlały mu się wprost do snu i cieć zaczął podrygiwać na swoim krześle, jakby grał na instrumencie. Zrzucił przy tym telefon i własny płaszcz. Ale sen o byciu zdolnym artystą był tego wart.

Autor: Justyna Czekała

Harfistka delikatnie – 28

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do korytarzy metra sąsiadujących z tym, w którym grała. Większość pasażerów wychylała ciekawie głowy w kierunku, z którego dopływały dźwięki harfy. Brud i pośpiech wielkiego podziemnego miasta zdawał się rozpływać i nieco rozcieńczać pod ich wpływem.

Autor: Ewa Majewska

Harfistka delikatnie – 27

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Docierał również do słuchaczy obraz gestów i mimiki artystów grających na swoich instrumentach. Niektórzy mieli zamknięte oczy, inni natomiast patrzyli daleko. Trzeba też dużo czasu, aby perfekcyjnie wyćwiczyć ruchy rąk, by instrumenty brzmiały doskonale.

Autor: Adam