Drewniana łódka – 2

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce fale stawały się coraz większe.

Łódź posiadała niewielką dziurę na boku burty i pewna ilość wody z czasem zalewała dno łodzi.

Przy spokojnej wodzie problemu nie było, natomiast przy wzburzonych falach nie można było bezpiecznie płynąć.

Prawdopodobnie dobrze, abyś wypływał na szerokie wody konkretnego działania. Patrz jednak na wysokość dziury w burcie, ograniczającą płynność twoich działań.

dla Ciebie napisał Adam

Drewniana łódka – 1

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce woda zakryła pomost, do którego łódka była przywiązana. Łańcuch mocujący zsunął się z palika i uwolniona łódka odpłynęła wraz z cofającymi się falami, wyruszając w swoją własną podróż.

Dopłynęła do kolejnej przystani, gdzie znalazła nowego opiekuna, który zawsze pamiętał o tym, żeby przymocowywać ją niezbyt starannie do pomostu, żeby silne fale przypływu znowu mogły ją uwolnić, a odpływ mógł ją zabrać w kolejną podróż.

„Kto wie, ile podróży i ile przygód czeka jeszcze tę drewnianą łódkę? Może kiedyś wróci z powrotem do starego właściciela?” – tak sobie myślał jej nowy opiekun.

Bardzo ucieszył się, gdy któregoś dnia, po wyjątkowo wielkim przypływie, łódka zniknęła z przystani. Uradowany zapatrzył się w morze i życzył łódce szczęśliwej podróży.

Autor: Ewa Damentka