Delikatna mgiełka – 54

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły po odjeździe młodego człowieka pozostały tylko kaczki. Chodziły poddenerwowane, gdyż wcześniej zaczęły dziobać stare koperty, a teraz nie mogły tego robić, bo młody człowiek je zabrał.

Autor: Adam

Delikatna mgiełka – 53

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły leżało dziesięć starych kopert. Były puste, ale z naklejonymi znaczkami i z daty stempla pocztowego wynikało, że mają one pięćdziesiąt lat.

Młody człowiek, który je odnalazł, zapakował koperty do plecaka, wsiadł na rower i odjechał. Pomyślał o wycieczce do Centrum, by tam zapytać o wartość starych znaczków.

Autor: Adam

Delikatna mgiełka – 52

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły pojawili się pierwsi robotnicy. Przyszli tu, aby budować, tworzyć. Pracowali systematycznie, w zaplanowany sposób. Każdy z nich wiedział, co należy do jego zadań i jakie prace ma wykonać w pierwszej kolejności, a które w kolejnej.

Pomagali sobie nawzajem, doradzali.

Dzięki tej współpracy ich dzieło powiększało się i przybierało coraz bardziej zamierzony kształt.

Autor: Anna-Maria