Była malutka – 12

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć w parku, gdzie przebywała, było raczej cicho i spokojnie. Alejki były puste, a garstka ludzi siedziała na ławkach. Ktoś czytał gazetę, ktoś książkę, a ktoś inny pił herbatę z termosu. „Uwielbiam to miejsce i ten spokój” – uświadomiła sobie dziewczyna.

Autor: Adam

Była malutka – 11

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć i tak wiedziała, co zobaczy – olbrzymie postacie, które nachylają się nad nią, szczerzą do niej zęby, cmokają i dudniącym głosem mówią – „ti, ti, ti, ti, ti…”, „słodkie maleństwo”, „jakaś ty śliczna”, Mówią też inne podobne słowa i wydają jakieś nieartykułowane dźwięki.

Jeszcze nie zdawała sobie sprawy, że dorośli ludzie tak się zachowują, gdy widzą malutkie niemowlęta.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 10

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć był już wieczór. „Do licha, przespałam cały dzień. Cały czas, czułam się jak dziecko, które musi dużo spać”. Mąż kobiety zauważył, że wcześniej była bardzo zmęczona.

– Nie budziłem ciebie, gdyż wydawało mi się, że powinnaś odpocząć.

– No dobrze, ale gdybyś mnie obudził, to nie przespałabym całego dnia.

Mężczyzna zaczął się zastanawiać, jak ma rozumieć te słowa. Czy był to wyrzut, czy stwierdzenie faktu?

Autor: Adam

Była malutka – 9

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć tak naprawdę węszyła, skąd leci ten wspaniały dla niej zapach. Doszła. W czymś na stole leżało gotowane mięsko. Była malutkim szczeniaczkiem, ale sporych rozmiarów, więc wspięła się na tylnych łapach na stół i porwała znakomity kąsek. Smakował wspaniale. Warto nawet było być skarconą.

Autor: Felek

Była malutka – 8

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć tak naprawdę to wiedziała, czego szuka… Łodzi na brzegu rzeki, żeby nią przepłynąć na drugi brzeg, żeby odwiedzić, rozśmieszyć i pocieszyć starego przyjaciela. Bo chociaż była malutka, to serce miała wielkie i wielką radość, że może komuś pomóc.

dla Magdy z Dachu napisała Ela

Była malutka – 7

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć i tak wiedziała, gdzie kto jest. Najbliżej stoi mama, czuje uspokajający, znany rytm jej serca. Obok jeszcze większa sylwetka – to jej tata. Gdy była jeszcze w brzuchu mamy, często słyszała jego serce i czuła dłonie, które delikatnie dotykały brzuch, a czasem go gładziły.

Cieńszy głos i dużo mniejsza postać należały do jej kilkuletniego, starszego brata. Głośno mówił, że wolałby nowy rower niż młodszą siostrę, ale kiedy rodzice nie widzieli, podchodził i przynosił jej zabawki, które wcześniej wyrzuciła ze swojego łóżeczka. Kiedyś nawet przyniósł jej swojego ulubionego pluszowego misia.

Autor: Ewa Damentka