Była malutka – 22

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć znała to miejsce na pamięć. Nie wiedziała jednak, kim jest i dlaczego tkwi w tym miejscu od tak dawna. Czasem pojawiały się jakieś drobne przebłyski czegoś, co stało się kiedyś. Ale szybko znikały. Przyszła myśl, żeby zostawić to miejsce i zobaczyć, co jest poza nim. Myśl ta przestraszyła malutką. Uruchomiła jednak jakiś dziwny proces, który ją zmusił do zaspokojenia ciekawości.

Pomalutku opuściła wygodne siedzenie. Kiedy znalazła się daleko poza nim, zobaczyła, że jest ogromna i może pójść dokąd zechce.

Autor: Wędrowny Grajek

Była malutka – 21

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć w pobliżu nie było nikogo.

Był letni poranek. „Nudzi mi się, a dookoła nie ma nikogo” – pomyślało niemowlę – „chyba trzeba zacząć płakać”.

Ta operacja poskutkowała. Od razu pojawiła się zaspana i ziewająca mama.

Jak zwykle rano, było ciepłe mleko. Dziewczynka bardzo lubiła mleczko i widok mamy kojarzył się jej z posiłkiem.

Dziecko z zaciekawieniem obserwowało nowe i pojawiające się w pokoju osoby – „O! Wszyscy są inni i różnią się między sobą. Gdy już nauczę się mówić, powiem o tym mamie”.

Autor: Adam

Była malutka – 20

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć gotowa była do bardzo szybkiego działania. Potrafiła skakać na duże odległości – wielokrotnie większe niż długość jej ciała. Nie lubiła skakać, ale zawsze była gotowa. Lubiła spokój i gęstą psią sierść. Jednak coraz częściej właściciele psów sięgali po preparaty, które miały ją zniszczyć. Więc, kiedy tylko poczuła specyficzny, dobrze znany zapach, to natychmiast zeskakiwała ze swojego aktualnego psa i przyczajała się, gotowa skoczyć na następnego, który zjawił się w pobliżu. Nie wszyscy kuzyni wykazywali się równie dobrym refleksem. Myślała z ponurą satysfakcją, że być może jest najdłużej żyjącą pchłą na świecie.

A zamierzała żyć jeszcze długo, jak najdłużej.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 19

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć pokój był ciemny.

Na niebie były gwiazdy. Księżyc świecił przez okno. Ona czuła okalającą ją miłość. Nagle, zupełnie nieoczekiwanie zakradł się kot. Ułożył się koło niej. Jest bezpieczna. „Jestem happy” – pomyślała.

Autor: Paulina

Była malutka – 18

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć za oknem był słyszalny harmider ulicy. Przez otwarte okno docierał szum drzew, stukot tramwajów, ale i śpiew ptaków.

Dzień już rozpoczął się na dobre – trzeba podjąć codzienne czynności. Ale może jakaś zmiana by się przydała. „OK. Pojadę do pracy rowerem.” Piękny pomysł. Niebawem zaczęło padać. Cóż plan podjęty, trzeba realizować. To była lekka mżawka, więc kurtka przeciwdeszczowa wystarczyła. Potem wyszło słońce i wysuszyło rowerzystkę. „Bardzo dobry początek dnia” – pomyślała – „Siły przyrody mi sprzyjają”.

Autor: Adam

Była malutka – 17

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dorośli nie zwracali na nią uwagi. Zajęci byli swoimi sprawami i swoimi konfliktami.

Malutka marzyła o tym, by w domu znów zapanował spokój. Zaczynała już zapominać, jak to było i coraz częściej łapała się na myśli, że to chyba nie była prawda i że zawsze w domu panowała wojna.

A ona tak bardzo marzyła o spokoju…

Autor: Zyta

Była malutka – 16

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć było dość ciemno. Jednak to nie widoki najbardziej ją teraz interesowały…

Uważnie przysłuchiwała się rozmowie jej rodziców. Mówili o tym, jakie chcą mieć dziecko. Początkowo spierali się, czy chcą mieć chłopca, czy dziewczynkę. W końcu jednak uznali, że płeć dziecka jest nieistotna, bo i tak będą je kochać i akceptować.

Malutka zygota odetchnęła z ulgą. Ma wolność wyboru… i wolność rozwoju. Postanowiła, że będzie najzdrowszym dzieckiem, jakim może zostać i najlepszym człowiekiem, jakim może być. Postanowiła… i wykonała pierwszy krok – podzieliła się, by móc się dalej rozwijać i kształtować.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 15

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć błyski piorunów były intensywne. Grzmiało. Dziewczynka, patrząc na swojego brata, który schował się pod stołem, zapytała mamę, co się dzieje.

Odpowiedź była krótka – tak czasami się w przyrodzie dzieje, że mamy burzę. Dziewczynce to wystarczyło. Zaczęła rozmawiać z bratem, ale ten wciąż siedział pod stołem.

Autor: Adam

Była malutka – 13

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć często gościła w życiu ludzi. Iskra. Spokojnie leżała pod popiołem przygasającego ogniska. A tu nagle wiatr dmuchnął, chuchnął, iskra rozżarzyła się, rozpaliła drwa pozostałe w ognisku. Rozświetliła wesołe twarze biesiadników. Dookoła zrobiło się widno. Muzykanci zaczęli przygrywać z iskrą, więc wszyscy z życiem i rozmachem poderwali się do tańca i bawili się do białego rana, aż iskry leciały. A gospodyni wszystkich i wszystko doglądała, i pilnowała psa, który był żywy jak iskra. A że miała iskrę bożą do pisania, więc wszystko opisała w opowiadaniu pt. „Biesiada – pięćdziesiąt lat minęło”.

dla Eli napisała Danuta Majorkiewicz