Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć tak naprawdę węszyła, skąd leci ten wspaniały dla niej zapach. Doszła. W czymś na stole leżało gotowane mięsko. Była malutkim szczeniaczkiem, ale sporych rozmiarów, więc wspięła się na tylnych łapach na stół i porwała znakomity kąsek. Smakował wspaniale. Warto nawet było być skarconą.
Autor: Felek