Była malutka – 37

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć i tak wiedziała, że nikt się jej teraz nie przygląda.

Zafascynowana patrzyła na mały kawałek czekolady, który leżał przy jej łóżeczku. Nie wiedziała, skąd się tu wzięła ta czekolada, ale była w jej pokoiku, więc chyba była jej. Na wszelki wypadek zasłoniła okno, zamknęła drzwi i zgasiła światło.

Usiadła w fotelu. W rączkach trzymała talerzyk z czekoladą. Chwilę oddychała głęboko, nie wierząc własnemu szczęściu. Wreszcie wzięła tę czekoladę i włożyła do buzi. Poczuła jej smak i wydawało się jej, że jest dobrze, jak w niebie. Odłożyła talerzyk i głębiej zanurzyła się w fotelu. Rozkoszowała się smakiem czekolady…

Duża Hanka zajrzała po chwili i zapaliła światło. Mała Haneczka spała, uśmiechając się rozkosznie. Duża wzięła ją na ręce i zaniosła do łóżeczka. Przykryła kołdrą i stała chwilę, przyglądając się uśmiechniętej buzi małej Hani.

Duża Hanka zgasiła światło i poszła do kuchni. „Pora się czegoś napić” – pomyślała. Spojrzała na ekspres z kawą, zastanowiła się chwilę, potem się uśmiechnęła i pokręciła głową. Wstawiła czajnik z wodą na gaz. Sięgnęła po puszkę z herbatą. Wysypała odmierzoną porcję do czajniczka i zaparzyła ją. Usiadła wygodnie, rozkoszując się smakiem i aromatem herbacianego napoju.

dla Hani napisała Ewa Damentka