Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć pokój był ciemny.
Na niebie były gwiazdy. Księżyc świecił przez okno. Ona czuła okalającą ją miłość. Nagle, zupełnie nieoczekiwanie zakradł się kot. Ułożył się koło niej. Jest bezpieczna. „Jestem happy” – pomyślała.
Autor: Paulina