Mikołaj szykował – 5

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu asystentki i stażyści, ale wszyscy pracownicy byli w tym okresie zaangażowani jak, nie przymierzając, Anna Wintour przed wrześniowym wydaniem Vogue. Każdy znał swoją działkę i doskonale wykonywał powierzoną sobie pracę, ale nikomu korona nie spadła, kiedy ktoś niższy rangą potrzebował pomocy. Cała ekipa czerpała prawdziwą przyjemność z współtworzenia najwspanialszych niespodzianek roku.

Autor: Justyna Czekała

Mikołaj szykował – 4

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu „śliczne” elfiki, wyglądające jak zdziecinniali dorośli, poprzebierani w śmieszne fatałaszki.

Kompletnie nieświadome, jak komicznie wyglądają, z zapałem zawiązywały czerwone kokardki na pudełkach z upominkami.

Mały chłopczyk przyglądał się im ciekawie. Był bystry i inteligenty, a jego poważna Duma kpiła w myślach z zapracowanych Elfów.

Kiedy jednak przyszła kolej na rozpakowanie prezentu, przeznaczonego dla chłopca, jego hardość gdzieś zniknęła. Otrzymał bowiem dziecięcą radość i beztroskę, o których zapomniał. Zrozumiał wtedy, że Elfy są szczęśliwe i spowodowały, że on też.

Autor: Wędrowny Grajek

Mikołaj szykował – 3

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu zastępy Śnieżynek odzianych w śnieżnobiałe peleryny. Na bok odłożył kilka wielkich kolorowych pudeł, które Śnieżynki miały powiązać złotymi i srebrnymi kokardami. Pudła były przeznaczone dla małej i niezwykłej dziewczynki. Śnieżynki wiedziały, że jak tylko dostanie te prezenty, będzie najszczęśliwszą osobą na świecie!

Autor: Ewa Majewska

Mikołaj szykował – 2

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu w tym „życzenia” osób, które kierowały do niego swoje oczekiwania i pragnienia.

Dzięki temu Mikołaj dobrze wiedział, co kogo najbardziej uszczęśliwi: dobre i przyjemne zdarzenia, czy nieszczęścia i choroby.

Nieszczęścia i przykre zdarzenia też zaspakajają nasze potrzeby. Potrzebę umartwiania i rozczulania się nad sobą, potrzebę, aby ktoś litował się nad nami, współczuł…

Trzeba uważać, jakie prośby wysyła się do wszechświata – takie, w których chce się czuć szczęśliwym, czy nieszczęśliwym.

Autor: Anna-Maria

W dolinie – 38

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, nie spał strażnik, który, trzymając strzelbę w pogotowiu, obserwował przez lornetkę linię, gdzie kończyły się domostwa, a zaczynała linia drzew tajgi. Jeśli pojawi się znów niedźwiedź, musi być gotowy do jak najszybszego wypłoszenia go. Jest w końcu strażnikiem lasu.

Autor: Ewa Majewska

Mikołaj szykował – 1

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu skrzaty, a także malutkie zwierzątka.

Dookoła było słychać rumor i śpiew. Oprócz zabawek, o które prosiła większość dzieci, pojawiła się też prośba sześcioletniego chłopczyka o siedem gałkowanych lodów w wafelkach. Miały to być lody śmietankowe.

Skrzaty pakujące prezenty zauważyły, że zabawki się nie roztapiają, a lody mogą. Podeszły więc z tą kwestią do Mikołaja, by ustalić, co z tym zrobić.

Mikołaj uśmiechnął się i odparł, że nie jest to dla niego problem i zamówione lody zostaną dostarczone chłopczykowi w bardzo dobrej kondycji.

Autor: Adam

W dolinie – 37

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, szykował się do swojej zmiany na ratraku Michael – popijając jeszcze ostatnie łyki gorącej kawy. Przed nim pracowita noc. Wielka maszyna na gąsienicach przerzuci i ubije tony śniegu, zmieniając jego rozmieszczenie i fakturę, wyrównując kilometry muld.

Autor: Ewa Majewska

Stary archiwista – 37

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył małą, przytulną salę kinową urządzoną w garażu. A więc to była ta niespodzianka, przygotowana przez zespół archiwistów na jego cześć, w związku ze zbliżającym się czasem przejścia na emeryturę…

Autor: Ewa Majewska

Stary archiwista – 36

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wielki plac zabaw. Mnóstwo zabawek, rowery, deskorolki – po prostu plantacja zabawek. Na półkach leżały jabłka, pączki i wiele innych smacznych rzeczy. tylko brać i bawić się w razie potrzeby.

Autor: Adam