Była malutka – 22

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć znała to miejsce na pamięć. Nie wiedziała jednak, kim jest i dlaczego tkwi w tym miejscu od tak dawna. Czasem pojawiały się jakieś drobne przebłyski czegoś, co stało się kiedyś. Ale szybko znikały. Przyszła myśl, żeby zostawić to miejsce i zobaczyć, co jest poza nim. Myśl ta przestraszyła malutką. Uruchomiła jednak jakiś dziwny proces, który ją zmusił do zaspokojenia ciekawości.

Pomalutku opuściła wygodne siedzenie. Kiedy znalazła się daleko poza nim, zobaczyła, że jest ogromna i może pójść dokąd zechce.

Autor: Wędrowny Grajek

Kolorowe fajerwerki – 41

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim dużo niespodzianek i dużo nowych, jeszcze nie zapisanych minut, godzin, dni, tygodni i miesięcy. Każde z nich zwarte i gotowe czeka na swoją kolej. Ciekawa jestem, jak zamierzasz je zapisać…

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 21

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć w pobliżu nie było nikogo.

Był letni poranek. „Nudzi mi się, a dookoła nie ma nikogo” – pomyślało niemowlę – „chyba trzeba zacząć płakać”.

Ta operacja poskutkowała. Od razu pojawiła się zaspana i ziewająca mama.

Jak zwykle rano, było ciepłe mleko. Dziewczynka bardzo lubiła mleczko i widok mamy kojarzył się jej z posiłkiem.

Dziecko z zaciekawieniem obserwowało nowe i pojawiające się w pokoju osoby – „O! Wszyscy są inni i różnią się między sobą. Gdy już nauczę się mówić, powiem o tym mamie”.

Autor: Adam

Mała śnieżynka – 45

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr…

Mróz, malujący mroźne kwiaty na szybach, skończył już swoją dzisiejszą pracę i teraz, razem z dziećmi, chuchającymi w zamrożone szyby, przyglądał się, jak tańczą na wietrze małe śnieżynki.

Autor: Braciszek

Była malutka – 20

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć gotowa była do bardzo szybkiego działania. Potrafiła skakać na duże odległości – wielokrotnie większe niż długość jej ciała. Nie lubiła skakać, ale zawsze była gotowa. Lubiła spokój i gęstą psią sierść. Jednak coraz częściej właściciele psów sięgali po preparaty, które miały ją zniszczyć. Więc, kiedy tylko poczuła specyficzny, dobrze znany zapach, to natychmiast zeskakiwała ze swojego aktualnego psa i przyczajała się, gotowa skoczyć na następnego, który zjawił się w pobliżu. Nie wszyscy kuzyni wykazywali się równie dobrym refleksem. Myślała z ponurą satysfakcją, że być może jest najdłużej żyjącą pchłą na świecie.

A zamierzała żyć jeszcze długo, jak najdłużej.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 19

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć pokój był ciemny.

Na niebie były gwiazdy. Księżyc świecił przez okno. Ona czuła okalającą ją miłość. Nagle, zupełnie nieoczekiwanie zakradł się kot. Ułożył się koło niej. Jest bezpieczna. „Jestem happy” – pomyślała.

Autor: Paulina

Była malutka – 18

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć za oknem był słyszalny harmider ulicy. Przez otwarte okno docierał szum drzew, stukot tramwajów, ale i śpiew ptaków.

Dzień już rozpoczął się na dobre – trzeba podjąć codzienne czynności. Ale może jakaś zmiana by się przydała. „OK. Pojadę do pracy rowerem.” Piękny pomysł. Niebawem zaczęło padać. Cóż plan podjęty, trzeba realizować. To była lekka mżawka, więc kurtka przeciwdeszczowa wystarczyła. Potem wyszło słońce i wysuszyło rowerzystkę. „Bardzo dobry początek dnia” – pomyślała – „Siły przyrody mi sprzyjają”.

Autor: Adam

Kolorowe fajerwerki – 39

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim sroga zima. Zimą więcej czasu spędza się w mieszkaniu. Jest czas, by się np. uczyć. Ciężką zimę można porównać do niedostatku, a lato do urodzaju. Tak myślał o finansach dorastający chłopiec. Czuł, że jego myślenie jest bardzo uproszczone, ale nie miał jeszcze wystarczającej wiedzy, by ułożyć to sobie inaczej.

Był już na tyle duży, że zdawał sobie sprawę z faktu istnienia ważnej rzeczy, jaką jest praktyka działania.

Usłyszał od dorosłych, że istnieją różne mechanizmy działania ekonomicznego – do wykorzystania w różnych perspektywach.

Chłopiec poczuł zainteresowanie ekonomią i wcale nie przeszkadzało mu to, że jest to temat bardzo szeroki. Odwrotnie, był bardzo ciekawy, gdzie można znaleźć informacje na temat interesujących go ciekawych zdarzeń ekonomicznych.

Autor: Adam

Była malutka – 17

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dorośli nie zwracali na nią uwagi. Zajęci byli swoimi sprawami i swoimi konfliktami.

Malutka marzyła o tym, by w domu znów zapanował spokój. Zaczynała już zapominać, jak to było i coraz częściej łapała się na myśli, że to chyba nie była prawda i że zawsze w domu panowała wojna.

A ona tak bardzo marzyła o spokoju…

Autor: Zyta