Rozległa pustynia – 5

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który kroczył dumnie. W pewnej odległości szło jeszcze osiem innych wielbłądów.

Każdy miał na sobie jednego jeźdźca i dużo bagażu.

W tamtej szerokości geograficznej to normalny widok. U nas normalnym widokiem byłby jeździec na koniu, a jeszcze pewniej człowiek kierujący autem z bagażnikiem pełnym zakupów.

Jesteśmy często panami w swoim świecie. Mamy swoje schematy i utarte drogi działania. Dlatego może warto zastanowić się, czym różni się np. jazda konno od jazdy na wielbłądzie.

Autor: Adam

Była malutka – 47

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć żadne większe od niej nie zwracało na nią uwagi. Każde większe i ważne zajęte było swoimi sprawami. Sprawy stopniowo z czasem rozrastały się i piętrzyły na stołach, a wówczas powoływano kolejnych jeszcze większych i ważniejszych do zajęcia się aspektami, niuansami i wariantami tych spraw, chociaż one i tak dawno już przebrzmiały i straciły na znaczeniu…

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 4

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który wydawał się być bardzo zadowolonym wielbłądem. Wędrował żwawym krokiem, z podniesioną głową. Oczy mu błyszczały, a nozdrza delikatnie się poruszały. Wracał właśnie z oazy, gdzie zrobił solidny zapas wody i zażył kąpieli. Podjadł trochę zielonych soczystych liści i pomyślał, że teraz się przejdzie, a potem się zdrzemnie.

Takie życie wiódł pan wielbłąd. Dobre życie. Lubił je i okazywał to na różne sposoby. Teraz już śpi, więc uszanujmy to.

Autor: Wędrowny Grajek

Rozległa pustynia – 3

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który, znużony kolejną turą wożenia turystów na swoim grzbiecie, rozłożył się majestatycznie na piasku i zastygł w bezruchu, jednocząc się z piaskiem, całą naturą i MATKĄ ZIEMIĄ.

Autor: Ewa Majewska

Była malutka – 46

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć z każdą chwilą robiła się coraz większa i większa, coraz bardziej napuchnięta i okrągła, niczym napompowany helem balon, jakim tak chętnie bawią się dzieci. Gdy napuchła już do granic możliwości, przekroczyła je i pękła, rozpraszając się na kolejne małe cząstki, które zaczęły żyć własnym życiem.

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 2

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który dreptał powoli. Szedł na końcu karawany i było mu z tym bardzo dobrze. Pamiętał, by mieć w zasięgu wzroku kolegę, który szedł przed nim. Tak trzeba było, by się nie zgubić. Ostatni wielbłąd nigdy nie chciał być pierwszym. Dobrze czuł się, jako zamykający stado. Pewnego razu jednak uzmysłowił sobie, że pierwszy wielbłąd wraz z jeźdźcem wyznaczają drogę i są tymi, na których wszystkie zwierzęta patrzą.

Autor: Adam

Rozległa pustynia – 1

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który szedł dostojnie, dźwigając na swoim grzbiecie duże pakunki oraz mężczyznę zajętego… oglądaniem telewizji. Przed sobą miał mały odbiornik na baterie i oglądał mecz piłkarski. Drogę znał bardzo dobrze, więc nie musiał się rozglądać. Zresztą wielbłąd sam szedł prosto do domu. A mecz to mecz. Trudno o lepszą rozrywkę – nawet na pustyni.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 45

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć mnóstwo obiektów wokół niej zdawało się pędzić w różnych kierunkach. Były ślepo zapatrzone w swoje cyfrowe, pięciowymiarowe zdalnie sterowane androidy. A ona, choć malutka, spokojnie przyglądała się temu, co ją zaciekawiło na drodze i była wolna od przymusu posiadania jakiegokolwiek androida – nawet malutkiego, jednowymiarowego.

Autor: Ewa Majewska

Była malutka – 43

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć miała tak wiele do zrobienia! Odnaleźć inne małe, nieśmiało wykluwające się myśli i razem zdziałać to, o czym każda z nich z osobna nie śmiałaby zamarzyć!

Autor: Ewa Majewska