Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć ona jedyna mogła być wszędzie tam, gdzie tylko zechciała. Czasem tylko o tym zapominała, bo… była jeszcze nieco malutka.
Autor: Ewa Majewska
ćwiczenia literackie
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć ona jedyna mogła być wszędzie tam, gdzie tylko zechciała. Czasem tylko o tym zapominała, bo… była jeszcze nieco malutka.
Autor: Ewa Majewska
Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który wiedział, że ma dużo czasu. Wędrował po pustyni, nie śpiesząc się. Ów wielbłąd Bernard miał zawsze swoje zdanie i swoje przemyślenia. Postanowił nie śpieszyć się w życiu, wtedy gdy dowiedział się, że gdzieś w innym rejonie świata istnieją konie, które są raczej szybkie.
Autor: Adam
Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który ze swoim wielbłądzim dostojeństwem i dumą powoli stąpał po żółto-pomarańczowych wydmach. Nie przejmował się ani trochę obsuwającym się co jakiś czas piaskiem, wytrącającym go tylko na chwilę z dostojnego, równego marszu, ani palącym słońcem, ani nawet burzą piaskową…, choć ziarna piasku, uderzające w jego sierść mocną siłą wiatru, musiały go boleć. On szedł, aż dostał sygnał, że jest na miejscu. Wtedy, z dostojeństwem i dumą wielbłądzią, padał na kolana i oddawał się zasłużonemu wypoczynkowi.
Autor: Ewa Majewska
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć w jednej chwili potrafiła wzniecić iskrę, od której rozpalało się tysiące ogni.
Autor: Ewa Majewska
Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który dreptał powoli, z dużym ładunkiem.
Oto taki film w telewizji. Oglądając go można być pełnym podziwu dla przyrody, która utworzyła bardzo różne krainy geograficzne. Niektóre światy są dla nas bardzo odległe, mimo iż np. samolotem możemy dotrzeć tam zaledwie w kilka godzin.
Fizjologia i zachowanie naszego ciała w innym klimacie, to kolejna rzecz.
Gdy pojawimy się w innej społeczności, zauważamy różnice kulturowe.
Powstaje pytanie: czy chcę przebywać cały czas w lesie, by nie narazić się na spotkanie z ludźmi, którzy żyją w innych klimatach?
Autor: Adam
Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który często pijał wodę.
W zielonej oazie, leżącej na środku pustyni, woda była wyśmienita. Nic nie mogło się z nią równać. Wielbłąd często wspominał ją, a teraz bardzo się cieszył, bo jego karawana zmierzała właśnie do tej oazy z przepyszną wodą.
Autor: Adam i Ewa
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć jednym ruchem potrafiła wzniecić wielki płomień i ogrzać naraz tak wielu…
Autor: Ewa Majewska
Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który śpiewał. Kroczył lekko i śpiewał. Czuł się dobrze w upale i z sakwami, które nosił na grzbiecie.
Właścicielem wielbłąda był starszy człowiek. Otrzymywał wiele propozycji kupna swojego wielbłąda. Inni, oglądając zwierzę, wiedzieli, że jest modelowo łatwe w obsłudze.
Starzec był spokojny. Wiedział, że wielbłąd pozostanie u niego na zawsze i że nie sprzeda go za żadną cenę.
Autor: Adam
Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który przytulał się całym sobą do bocznej ściany jeepa. Mimo niebieskiego nieba, nie chciał się jeszcze ruszać, gdyż piaszczysta burza, która przewaliła się przed chwilą nad nim, była wyjątkowo silna. Jeep też jeszcze trwał w bezruchu.
Autor: Ewa Majewska
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć już wszystko zrobiła, co miała do zrobienia, a nawet dużo więcej. Ale jeszcze rozglądała się, bo, kto tak naprawdę wie, czy na pewno wszystko….
Autor: Ewa Majewska