Duży stół wystawiono – 32

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który nigdy nie przychodził do tego domu, chociaż drzwi i podjazd do domu były zaproszeniem dla niego.

Właściciele zawsze byli przygotowani, ale ich serca były zamknięte. Pomimo otwartych drzwi, nikt zdrowy na rozsądku nie wszedłby do tego domu…

Otwórz serce, a drzwi twego domu chociaż „zamknięte”, zawsze będą otwarte dla ludzi w potrzebie.

Autor Patisonek

Morskie fale – 45

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżał kiep.

Kiep, jak to kiep, zmięty, niedopalony, wilgotny i oblepiony piaskiem. Co jakiś czas kiepa obmywały fale. Wtedy piana się przy nim gromadząca, wyglądała jak interwencja strażaków.

Kiep wyglądał na osamotnionego. W zasięgu wzroku nie widać było innych niedopałków, a nawet żadnego innego przyciągającego uwagę obiektu.

Zbliżało się południe. Odpływ spowodował, że fale coraz rzadziej sięgały kiepa. Nadszedł moment, gdy kiep już wcale nie czuł obecności fal, a słońce zaczęło go palić.

Autor: Allbeertt

Morskie fale – 44

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży rósł kwiat. Nie wiadomo, jak wyrósł i jak się tu uchował. Trwał jednak – mimo morskich fal i ostrego słońca. Pięknie pachniał i przyciągał wzrok.

Turyści podziwiali go i chętnie się z nim fotografowali. Żaden z nich nawet nie zauważył, że kwiat jest sztuczny i co parę dni wymieniany przez pracowników pobliskiego hotelu na świeżo malowany, nie spalony słońcem nowiutki egzemplarz.

Autor: Krasnoludek

Morskie fale – 43

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżał kamyk, mały biały kamyczek.

Otaczały go ziarenka piasku i inne kamyczki. Czasem trafiła się jakaś muszelka. Towarzystwo się zmieniało, bo fale, cofając się, przynosiły lub zabierały kamyczki, piasek i muszelki.

Mały kamyczek leżał spokojnie. Wygrzewał się na słońcu. Od czasu do czasu chłodziły go morskie fale. Czy trzeba więcej od życia? Zwłaszcza, gdy się jest na zasłużonym urlopie…

Autor: Złota Rybka

Morskie fale – 42

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżał wysoki, przystojny mężczyzna, opalony na oliwkowo. Ale nie jego wygląd zwracał uwagę. Na jego klatce piersiowej leżało na brzuszku niemowlę. Utulone biciem serca ojca. Spokojne, bezpieczne. Każdy, przechodzący plażą, spoglądał na nich. Na widok ojca z niemowlęciem promieniały twarze ludzi. Radowały się oczy. Cichły rozgadane usta na widok ojcowskiego macierzyństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morskie fale – 41

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży było wiele gatunków zwierząt. Zdarzało się, że na wyspę przypływali przyrodnicy. Zajmowali się badaniem zwierząt i roślin. Różnorodność fauny i flory była ogromna. Jeden z przyrodników zadał sobie pytanie – ile lat musiałby żyć, by opisać wszystko, co znajduje się w tym boskim miejscu?

Autor: Adam