Stado obłoków – 4

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były to ciekawe czasy. Wiele się działo i ludzie walczyli o przetrwanie.

Niewielu z nich patrzyło w niebo, a jeszcze mniej zwracało uwagę na obłoki nad nimi przepływające.

Być może kiedyś to się zmieni. Znowu nastaną czasy spokojne, wręcz nudne, i znowu ludzie zaczną doceniać otaczające ich piękno…

Autor: Złota Rybka

Mróz malował – 29

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz…

A na zewnątrz śnieżna zamieć zasłoniła świat. Wielkie, zielone dinozaury wolno posuwały się po oblodzonej ścieżce. Prowadziła ona na zamarznięte morze przypominające gigantyczne lodowisko. Kiedy zwierzęta dotarły na miejsce, zaczęły się ślizgać, jak małe dzieci zachwycone zabawą.

Niespodziewanie, gruba warstwa lodu pękła pod ciężarem olbrzymów i woda wciągnęła ich wielkie ciała pod lód. Jednemu z nich udało się wydostać z morskiej otchłani.

Pomógł pozostałym dotrzeć na brzeg. Wszyscy usiedli przytuleni do siebie, ogrzewając się swoimi ciałami.

Autor: Wędrowny Grajek

Stado obłoków – 2

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były śnieżnobiałe i ładnie wyglądały na tle niebieskiego nieba. Często się im przyglądałam i dotąd lubię to robić. Ważna jest taka chwila wytchnienia, gdy zatrzymuję się – odsuwam tłoczące się codzienne myśli – i kontempluję to, co widzę tu i teraz. A białe obłoki na błękitnym niebie są wspaniałym obiektem kontemplacji.

dla Felka napisała Ewa Damentka

Mróz malował – 28

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć zimę.

Tak było kiedyś. Teraz mamy ocieplane budynki, szczelne i wieloszybowe okna. Kiedyś było inaczej – mówią starsi.

Taki obraz zimy skłania do zastanowienia, co pozostawić w naszym życiu, a co zmienić i w jakim stopniu włożyć na siebie „nowe”.

Autor: Adam

Mróz malował – 27

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i coraz wyraźniej zobaczyć, to co się chce WIDZIEĆ. Tylko tyle i aż tyle.

Autor: Ewa Majewska

Mróz malował – 26

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz… A tam świat wyglądał jak zaczarowany. Biały puch otulał mięciutko wszystko: dom, drzewa, krzewy, trawnik, płot. Samochody zasypane śniegiem przybrały zabawne kształty.

dla Felka napisała Grażyna

Mróz malował – 25

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Wtedy można było zobaczyć płotek i śnieżne zaspy. To małe jeziorko tworzyło klimat naturalnego bezpieczeństwa. Przecież, przez tak małe jeziorko przenikanie chłodu i śniegu jest mniejsze, niż gdyby obraz zewnętrzny był oglądany przez całe niezamrożone okno.

Autor: Adam

Mróz malował – 24

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz…

Ciekawie to wyglądało z drugiej strony. Ośnieżony dom, zaszronione szyby i ciekawe oczy spoglądające przez wychuchane dziurki. Oczy zielone, niebieskie lub piwne. Czasem jedno, a czasem kilka na jednym oknie.

Kolorowe oczy. Ciekawe barwne akcenty na tle śnieżnego domu i oszronionych szyb.

dla Kasi napisała Ewa Damentka