Duży stół wystawiono – 41

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który właśnie wpadł zdyszany do przedpokoju z mnóstwem paczek i czworonogiem na smyczy. Już można będzie zasiąść do stołu i podzielić się opłatkiem, a po północy sprawdzić, czy zwierzęta rzeczywiście mówią ludzkim głosem…

Autor: Ewa Majewska

Światła latarni – 35

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Światło w wodzie inaczej rozchodzi się niż w powietrzu. Dźwięki też. Ale zadam sobie teraz pytanie: „jak w wodzie rozchodzą się myśli?”. Nie wiem, czy ktoś kiedykolwiek o to zapyta, ale ja zapytałem.

Autor: Adam

Duży stół wystawiono – 40

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który JESZCZE NIE WIE, ŻE CHCIAŁBY PRZYJŚĆ AKURAT TEGO WIECZORU DO NASZEGO DOMU. Ważna jest w tym ta gotowość i odświętne przybranie stołu, żeby uczcić jego obecność.

Autor: Ewa Majewska

Duży stół wystawiono – 39

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który potencjalnie i najczęściej teoretycznie mógł zapukać do drzwi. Jeśli tylko zapuka – przyniesie ze sobą prawdziwy POKÓJ, RADOŚĆ I NADZIEJĘ.

Autor: Ewa Majewska

Światła latarni – 33

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Kto tylko wyjrzał w tym momencie przez okno, rzucał wszystko i wybiegał na zewnątrz, żeby też pobyć w tęczy, być tęczą – choć przez ulotną chwilę. I oczywiście utrwalić tę chwilę w aparacie fotograficznym, bo bez tego ani rusz!

Autor: Ewa Majewska

Duży stół wystawiono – 38

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który zdecydowanie poprawił atmosferę swoim przybyciem. Atmosferę nie zawsze przykładowo i podręcznikowo świąteczną.

Autor: Ewa Majewska

Światła latarni – 32

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Czas nie istniał, a kojąca cisza była wszechobecna. Każda spadająca kropla deszczu kryła w sobie jakąś historię, która po dotknięciu ziemi opowiadała się światu. Wszystkie historie działy się jednocześnie, nie zdając sobie z tego sprawy. Kiedy wypoczywały po to, aby znowu spaść na ziemię, były coraz piękniejsze. Aż w końcu deszcze przestał padać, a ziemia stała się rajem.

Autor: Wędrowny Grajek

Duży stół wystawiono – 37

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który właśnie zapukał do drzwi. Niewypowiedziana radość wypełniła domowników. Rzucili się, aby zabrać mu płaszcz i podać gorącą herbatę, zanim jeszcze zasiądą do stołu. To taki niepisany przejaw gościnności.

Autor: Ewa Majewska

Światła latarni – 31

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy…

Dar, jakim jest deszcz, nie zawsze jest chwalony. Często ludzie narzekają, że jest zbyt mokro i zimno. Nawet latem, gdy deszcz jest ciepły, wiele osób nie kojarzy go pozytywnie.

Po deszczu jednak jest dobre powietrze – bez kurzu. I to jest dar od daru, jakim jest deszcz. Warto wtedy wyjść i pooddychać pełną piersią.

Autor: Adam