Księżyc wyszedł zza chmur – 36

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach, rozpostarła płaszcz i głośno zaszlochała, kierując twarz w stronę księżyca. Stawała tak od lat – tworząc legendę o duchu tego miejsca. O istocie, której klątwa ma trwać aż do czasu, gdy dobry, niewinny przechodzień ją zdejmie i przekaże wybaczenie cierpiącemu duchowi.

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 44

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Całe bogactwo masz w sobie!”

A to ciekawe… Gdyby można było tylko przyjąć taki punkt widzenia i na serio pamiętać o tym w każdej chwili….

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 43

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Carpe Diem!”

O, nie – nie dziś. Dziś inne sprawy zaprzątają mój umysł.

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 42

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Możesz zacząć od początku”.

Ooo, dziękuję za przypomnienie – sztuczna inteligencja, którą sama zaprogramowałam, ma przypominajki kluczowo ważnych haseł.

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 41

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „JESTEŚ W MATRIXIE. INNI TEŻ SĄ W MATRIXIE, TYLE, ŻE KAŻDY W SWOIM”.

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 40

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „24 strona”.

Hmm – czego strona? Co się popsuło w tym komputerze? Wciskanie „Enter” ani „Esc” nic nie dawało. Ekran nieubłaganie wyświetlał ten sam napis.

Dobrze więc – od zaraz posprawdzamy wszystkie książki, które wpadną nam w ręce. Zobaczymy, co w nich znajdziemy na 24 stronie.

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 39

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „PRZYCISK”.

Jaki przycisk? Co przycisnąć i po co? I gdzie? Rozejrzał się na wszelki wypadek po pokoju. W coraz większym popłochu poszedł do salonu – a tam już zaczęła się wplątywać firanka w wiatrak wentylatora. Gdyby nie wyłączył w ostatniej chwili przycisku, iskra mogłaby za moment wzniecić pożar.

Autor: Ewa Majewska

Wiosenny las – 48

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i układał w głowie rozmowę, jaką miał odbyć następnego dnia. Patrzył pod nogi i nie zauważał piękna miejsca, w którym się znalazł.

Dopiero zderzenie niemal z drzewem spowodowało, że rozejrzał się wkoło. Eureka… już wszystko wiedział. Znał już wszystkie argumenty i ewentualne kontrargumenty, a plan rozmowy sam ułożył się w jego głowie.

Autor: Anna-Maria

Stado obłoków – 45

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były zielone. Płynęły po różowym niebie, oświetlanym przez niebieskie słońce. W dole widziały żółte wstążki rzek, fioletową ziemię, czerwone drzewa i żółto-pomarańczowe morze.

Namalowane były przez małe dziecko. Na szczęście nikt z dorosłych nie powiedział mu, jak należy malować, więc maluszek tworzył kolejne barwne obrazki, które rodzice zawieszali na ścianach jego pokoju.

Ten z obłokami urzekł ich szczególnie. Oprawili go pięknie i zawiesili w salonie.

Autor: Ewa Damentka