Księżyc wyszedł zza chmur – 43

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach i stała, nie ruszając się z miejsca.. Wydawało się, że wpatruje się w narożną część zamku, gdzie dawniej mieściło się więzienie. Legenda mówi, że to duch nieszczęśliwie zakochanej księżniczki, której ukochany został zamknięty w tym więzieniu i spędził tam ostatnie lata swojego życia.

Autor: Ewa Majewska

Przydrożny kamień – 10

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy wprawiał się cały w lekkie wibracje, tak lekkie, że trudne do wyczucia przez każdą, nawet najbardziej uważną i wrażliwą z osób, która na nim zasiadała. Każdej z nich było tak dobrze, że przedłużała, ile tylko mogła, czas odpoczynku na kamieniu. Po zejściu z niego czekała nagroda: poczucie wypoczęcia i pełnej regeneracji sił, a przy okazji także dystansu do swoich problemów, które chcąc nie chcąc i tak w większości niepotrzebnie „zaprzątają głowę”.

Autor: Ewa Majewska

Przydrożny kamień – 9

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy, ciekaw mądrości i logiki, otwierał się. Ludziom w tym miejscu dobrze się myślało, a rozumy podążały w konkretnym, kreatywnym kierunku. Człowiek, który wielokrotnie odwiedzał to miejsce, pomyślał, że podobny kamień może zanieść do swojego ogrodu. Wtedy będzie miał bliżej. Gdy już podobny kamień pojawił się w ogrodzie, to nic z tego nie wynikło.

Trzeba wiedzieć, że są miejsca naturalnie stworzone przez przyrodę, które posiadają energię. Człowiek powinien takie miejsca odkrywać. Rzadko jednak zdarza się, by ludzkie działania były tak doskonałe jak dokonania przyrody.

Autor: Adam

Księżyc wyszedł zza chmur – 42

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Co ją sprowadzało w to miejsce o tej samej porze? Może urok tego zamczyska, a może tęsknota za czymś lub za kimś, co związane było z tym miejscem?

Widać, dążenie do zaspokojenia tej potrzeby było tak silne, że postać co noc prześlizgiwała się przez systemy zabezpieczające zamek-muzeum i pozostawała niezauważana przez czujne oko kamer.

Autor: Anna-Maria

Przydrożny kamień – 8

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy działy się magiczne rzeczy. Ludzie odkrywali nowe pomysły, zaczynali myśleć o rzeczach, których wcześniej nie brali pod uwagę. Na przykład, człowiek, który usiadł na kamieniu w czerwcu, odkrył, że przyroda jest zbyt piękna i rozległa, by z nią walczyć.

Inny człowiek odkrył, że przychodząc tutaj ze swoimi wnukami, da im możliwość czerpania z tej mądrej energii kamienia.

Faktycznie, wydaje się roztropne, zrobić dużo dobra większej ilości osób przy niezmienionym wysiłku.

Autor: Adam

Przydrożny kamień – 7

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy wsłuchiwał się w ich tętno i czuł to, co czują ci wędrowcy. Bardzo to lubił. Tyle różnych historii i wspaniałych przeżyć. Od siebie dawał im siłę. Nie wiedzieli o tym, ale zauważali, że kiedy ruszali w dalszą drogę, czuli się wspaniale. Kamień również był szczęśliwy. Kto by pomyślał, że to w ogóle jest możliwe? Taka właśnie historia.

Autor: Wędrowny Grajek

Księżyc wyszedł zza chmur – 41

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. O północy pojawiła się tu pierwszy raz. Zwykle spacerowała po porannej kawie lub w czasie, gdy przebywali u niej goście. Tej nocy jednak nie mogła jeszcze zasnąć, a korzystając z ciepłego wieczoru i naturalnego światła księżyca postanowiła się przewietrzyć. Nie było w tym nic nienaturalnego.

Autor: Ewa Majewska

Przydrożny kamień – 6

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy podskakiwał lekko. Nie chciał pozwolić, by w błogim odpoczynku nabrali w siebie spokoju, odzyskali siły.

Był to bowiem zaklęty mnich. Przemierzał ongiś drogi, aby w miastach i siołach głosić płomienne nauki. Za swą niezłomność, za brak zrozumienia dla ludzkich słabości i chęci poszukiwania, skazany został na bezruch i niespokojne trwanie.

Miał tak być zastygnięty do czasu, aż przyjdzie doń ktoś, kto się nie zachowa typowo, czyli nie ucieknie, tylko zainteresuje się kamieniem.

dla Ciebie napisał Motyl

Przydrożny kamień – 5

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy zwracał uwagę na majestat i długowieczność.

Fascynujące jest to, jak różna jest perspektywa patrzenia i działania dziecka, osoby dorosłej, a także starca.

Dla długowiecznego kamienia starzec może być kimś w rodzaju dziecka.

Chciałoby się zauważyć – perspektywa, perspektywa, perspektywa…

dla Ciebie napisał Adam

Księżyc wyszedł zza chmur – 40

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach.

Była strasznie poważna i dostojna w ruchach. Cała okryta długim czarnym płaszczem z kapturem. Ktoś zrobił jej pewnego dnia psikusa i puścił kolorowe bańki w miejscu, gdzie zwykle przechadzała się samotnie.

Zaskoczona, wybita z rytmu, zdziwiona, rozbawiona, zrzuciła kaptur, rozpięła płaszcz i zaczęła śmiać się głośno, tak jak dawniej.

Autor: Ewa Majewska