Na marmurowym blacie – 18

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zawierały przysłowia i inne mądrości. Księgi pilnowała papuga, która zezwalała tylko na mądre wpisy. Przychodzili ludzie, przeważnie starsi, i wpisywali kilka słów, czy zdań.

Przyszedł też dziesięcioletni chłopiec, który powiedział, że nie będzie czekał, aż będzie stary, ale już teraz wpisze mądre zdanie.

Autor: Adam

Kwiat paproci rozkwitał – 45

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał ludzi spragnionych bogactwa. Nie przeszkadzało im, że według legendy bogactwo, jakie da im ten kwiat, będzie z nimi tylko wtedy, gdy zachowają go dla siebie i nie będą dzielić się nim z innymi – nawet najbliższymi osobami.

Ludzie, głodni pieniędzy i dostatku, chodzili po lesie, szukając kwiatu paproci i zadeptywali poszycie leśne – również paprocie.

Leśne duszki, schowane za drzewami, bardzo się temu dziwowały. Wiedziały dobrze, że ludzie zostali wyróżnieni spośród innych stworzeń i obdarzeni łaską spełniania ich najskrytszych pragnień. Nie potrzebują kwiatu paproci, bo do spełnienia marzeń – również bogactwa – wystarczą im: pragnienie, modlitwa, wizja i mądre działanie.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Na marmurowym blacie – 17

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty z pozoru nie różniły się od innych skarbów Biblioteki. Jednak księga posiadała rzadką moc ukazywania każdemu jego największych lęków. Kiedy otwierali ją uczniowie, zazwyczaj spomiędzy kart wyskakiwały tłuste śmierciotule, wyślizgiwały się węże, z piskiem wylatywały nietoperze, wybiegały kwintopedy. Czasem zdarzały się talerze owsianki albo brokułów. Pewnego razu, przez przypadek otworzył księgę profesor, o którym niewiele wiedziano, a który wzbudzał ogólny respekt i stwarzał dystans między sobą a otoczeniem. Kiedy z księgi wypadło maleńkie szklane serduszko, rzucił się za nim gwałtownie, byle tylko złapać je w locie i schować, zanim ktokolwiek je dostrzeże.

Autor: Justyna Czekała

Czerwcowa noc – 63

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się, by „puścić” pływające światełka. Dla dzieci to było coś fascynującego, bo nie co dzień robi się i widzi takie przedstawienie.

Światełka płynęły zgodnie – w swoim kierunku. Może to właśnie wskazuje na jakieś bezpieczeństwo i tworzy dobrą atmosferę?

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 16

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty nosiły ślady częstego używania, ale teraz leżała długo nie dotykana przez nikogo. Tak było do dzisiaj, bowiem trzęsącymi się rękami pewna staruszka zaczęła przewracać jej karty. Śliniła palec i zaginała rogi. Robiła to bardzo nerwowo. Wreszcie, z westchnieniem ulgi, zatrzymała się na jednej ze stron. Na pogiętej kartce, wyjętej z torebki, zapisała numer telefonu do przychodni zdrowia. Zamknęła księgę i zostawiła ją na marmurowym blacie przy pocztowym okienku.

dla Ciebie napisał Andrzej

Kwiat paproci rozkwitał – 44

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał prawie wszystkie zwierzęta, które mu się przypatrywały i podziwiały go. Tylko jedna sowa nie była nim zainteresowana. Wydawało się jej, że jest najmądrzejsza. Wolała, by to właśnie ją zwierzęta podziwiały, a nie jakiś kwiat. Przecież była taka mądra i oczytana.

Sową zainteresował się jednak przechodzący ślimak. Zwolnił kroku i zapytał sowę, dlaczego siedzi w odosobnieniu, podczas gdy inne zwierzęta podziwiają paproć. Sowa odparła, że to właśnie ją należy podziwiać, bo jest najmądrzejsza.

Ślimak pomyślał chwilę i zapytał sowę, czy ma ona świadomość, że porównuje ze sobą zupełnie różne rzeczy.

Autor: Adam

Czerwcowa noc – 62

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na spacer. Podziwiali wianki, gawędzili ze znajomymi i miło spędzili tę czerwcową noc.

Autor: Ewa Damentka

Na marmurowym blacie – 15

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty kusiły, przywoływały marzycieli i racjonalistów, obiecywały…

Księga potrafiła stworzyć świat, który odpowiadał jej czytelnikowi. Umiała dostosować się do każdego, kto ją przeglądał. Czasami słychać było krzyki, wołania o pomoc ludzi, którzy zostali w niej uwięzieni. Nie było ich dużo, bo księga zwykle tworzyła światy odpowiadające gustom jej czytelników.

Dla tych niezadowolonych tworzyła kolejne iluzje. W końcu wszyscy uwierzyli, że z niej wyszli i wreszcie prowadzą życie w realnym świecie.

Czarodziej, który wyczarował tę księgę i umieścił ją na marmurowym blacie, miał nadzieję, że wchłonie ona wszystkich ludzi i świat stanie przed nim otworem.

Nie zauważył, że coraz mniej osób czyta tradycyjne książki. A ci, co jeszcze je lubią, coraz częściej wybierają e-booki. Nie zauważył również, że rolę książek zastąpił coraz powszechniejszy internet. On też potrafi wciągnąć….

Autor: Ewa Damentka

Na marmurowym blacie – 14

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty sprawiały wrażenie pulsującej tkanki. Chłopiec nie całkiem rozumiał, jak to się stało, że otrzymał klucz do tego ciężkiego tomiszcza. Oprawione było w skórę, a jego zawartość chroniły mosiężne okucia z zamkiem, do którego klucza strzeżono dotąd jak oka w głowie. Podobno zasłużył na dostęp do księgi, choć jeszcze nic nie zrobił. Podobno miał ją dobrze wykorzystać. Podobno miał stać się ważną częścią czegoś wielkiego. Świadomość wagi tego daru nie mogły jednak przyćmić fascynacji chłopca. Kiedy skoncentrował się na tej radości, księga zajaśniała przed nim i poczuł, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu.

Autor: Justyna Czekała

Kwiat paproci rozkwitał – 43

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał mieszkańców lasu, którzy, zauroczeni niezwykłym blaskiem, podążali w jego kierunku. Zmierzały tam więc sarny, jelenie, dziki, zające i mrówki, ślimaki, osy, pszczoły i inne skrzydlate stworzenia.

Ten ruch zwrócił moją uwagę, ponieważ akurat byłam w tym czasie w lesie na spacerze. Zaintrygowana i zaciekawiona również spostrzegłam blask i też podążyłam w jego kierunku. Wkrótce dostrzegłam niezwykły, pięknie pachnący kwiat paproci, który świecił jak gwiazda i rozwijał się, rozkładając delikatne płatki białego kielicha, a wydobywający się z niego blask układał świetlisty napis: „Masz wszystko, czego potrzeba, aby zarabiać pieniądze, płacić swoje rachunki i być szczęśliwą. Nie bój się i śmiało działaj, bo potrafisz”.

Autor: Grażyna