Na marmurowym blacie – 41

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty, zapisane wiecznym piórem, pokryte były drobnym, starannym pismem. W wielu miejscach plamy atramentu zamazywały słowa, ale można je było jeszcze odczytać. Pierwszy wers na nowej stronie zaczynał się tak: „Krocz spokojnie pośród zgiełku…”

Autor: Ewa Majewska

Na marmurowym blacie – 40

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty były zupełnie puste, z zaznaczonym marginesem na uwagi. Przekręciłam delikatnie kilka stron wstecz. Zapiski kończyły się na dacie 1979 r. Jeszcze kilka stron i jest tytuł: „Wspomnienie o pielęgniarce”. Oczy zatrzymały się na akapicie i już nie mogły się od niego oderwać:

Któregoś przedpołudnia w 1942 r. Niemcy wiozą z łapanki mężczyzn. Ciężarówka zatrzymuje się i każą im wysiadać, kierując pod ścianę, popychając karabinami. Nagle wyskakuje ze sklepu naprzeciwko młoda 16-letnia dziewczyna i głośno krzyczy do Niemców: „Nie strzelajcie do nich! Przydadzą się wam ręce do pracy!”. Osłupieni Niemcy pakują ich z powrotem na ciężarówkę i odjeżdżają. W ostatniej chwili jeden z ocalałych mężczyzn zdołał krzyknąć przez okno ciężarówki: „Kim ty jesteś?!!” – „Wanda Siejkówna” – odkrzyknęła dziewczyna.

(Prawdziwej historii drugie życie nadała dumna siostrzenica… tej dziewczyny)

Autor: Ewa Majewska

Na marmurowym blacie – 38

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zapisane były wieloma zebranymi z niemal całego świata i wszystkich epok – teoriami, koncepcjami, cytatami wielkich ludzi, myślicieli i filozofów. Ostatnia strona księgi była zupełnie pusta. Poprzedzał ją drobną czcionką wydrukowany napis: ”Dalej jest miejsce tylko na TWOJĄ PRAWDĘ. Zapisz ją teraz, nie oglądając się na prawdy innych. Wielu z nich już dawno tu nie ma”…

Autor: Ewa Majewska

Na marmurowym blacie – 37

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty stanowiły skarb narodowy. Wnuk kustosza muzeum, podrzucony dziadkowi do pracy przez pracujących na dwa etaty rodziców, nie miał pojęcia, co to skarby narodowe. W przedszkolu dzieci zajmowały się znacznie ważniejszymi sprawami, jak dobór właściwej kredki do malowania włosów narysowanej mamie. Kiedy kustosz wracał po dwóch minutach z toalety, wnuk rysował już tacie szeroki uśmiech.

Autor: Justyna Czekała

Na marmurowym blacie – 35

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty przyciągały pięknymi rysunkami i tekstem. Księga-kronika była zbiorem opisów wydarzeń historycznych pewnej rodziny. Przy każdym opisanym wydarzeniu była data i rysunek.

Osoby prowadzące kronikę włożyły dość dużo cierpliwości i czasu, by osiągnąć taki piękny efekt.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 33

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zapisane były wieloma językami i uzupełnione schematycznymi, prostymi rysunkami. Czyżby była to zapomniana i ukryta przed światem uniwersalna księga ułatwiająca porozumienie w kluczowych i elementarnych sprawach, od czasu pomieszania języków na wieży Babel? Czas najwyższy jej użyć!

Autor: Ewa Majewska

Na marmurowym blacie – 32

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty falowały, kiedy tylko spoglądał w ich kierunku. Kiedy dotykał którejś strony, od księgi biło ciepło jak od kominka w chacie Hagrida. Gdy tylko chciał odcyfrować niewyraźną plątaninę znaków, tańczyły na papierze i układały się w wyrazy, a zaklęcia lśniły jakby świeżo zapisane atramentem. Bez dwóch zdań, magia zapraszała Harry’ego w swój świat.

Autor: Justyna Czekała