Przyszło nowe – 8

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Tą chwila była sekunda przejścia starego roku w nowy. Są osoby przekonane, że doczekanie do sylwestrowej północy jest powinnością, czy też obowiązkiem, jak gdyby gwarancją wpływu na lepsze jutro – jeżeli doczekamy tej godziny i uczcimy ją szampanem i życzeniami.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 6

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Była to chwila świadomej decyzji dotyczącej wyboru Życia. Wyboru Życia z każdą kolejną chwilą. Decyzja była Dobra. Życie nabrało rozpędu. Życie nabrało kolorów. Decyzja raz podjęta wymagała potwierdzenia jej, aby Życie mogło takie być. Świat stał się wyraźny. Pozwalał wziąć z niego to, co najlepsze i najcenniejsze. Świat stał się przychylny. Przyszło nowe.

Autor: Wędrowny Grajek

Przyszło nowe – 5

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. To nowe, to kolejny etap w życiu człowieka. to moment, kiedy wskakujemy na kolejny schodek… To czas, kiedy odłączamy się od tego, co znane, a przechodzimy w obszar, nad którym trzeba popracować.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 2

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił, a ludzie wyostrzyli zmysły, których od wieków przestali już używać we właściwy sposób. Świat zmienił się, złagodniał, a nawałnice z huraganami i wielkie powodzie przestały już nawiedzać Ziemię.

Autor: Ewa Majewska

Przyszło nowe – 1

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Nowe…, małe…, kwilące… Na razie nie daje spać po nocach. Ciągle rośnie i zaskakuje. Wzrusza. Pewnie będziesz zaskoczony, że wyrośnie tak szybko i sądzę, że na pewno będziesz z niego dumny. Już jesteś…

dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka

Duży stół wystawiono – 49

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który może się zjawić.

Jeden przybysz już z nami jest. Przestał być gościem. Stał się kochanym domownikiem. To będą jego pierwsze święta, a właściwie drugie – bo poprzednie spędził w brzuszku Mamy.

Nastrój świąteczny, rozradowane twarze domowników i Maleństwo, które jeszcze nie wie, co to znaczy, Co to jest magia Świąt… A może lepiej byłoby stwierdzić – nam się wydaje, że jeszcze nie wie… Bo być może rozumie znacznie więcej niż sądzimy…

Co mu możemy dać? Jak się zaopiekować, żeby dostało wszystko, czego mu trzeba – bez zbędnego balastu? Bez zgadywania? I dokładnie to, czego potrzebuje?

Być może zaczną was dopadać różne wątpliwości, ale mam nadzieję, że w ten świąteczny czas zrozumiecie, że nie trzeba nic szczególnego. Wystarczy, że oboje jesteście… Zawsze będziecie wiedzieli, co i jak robić.

Wierzę w was… I w wasze Maleństwo wierzę również.

dla Rodziców Maleństwa napisała Ewa Damentka

Duży stół wystawiono – 48

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który tak naprawdę nie był tak całkiem niespodziewany. To przyjaciel domu, znany i lubiany przez jego właścicieli. Kiedy przychodził, dom się jakby dopełniał, promieniał.

Dom powstawał etapami. Właścicielka włożyła całe serce i determinację w jego utworzenie. Kolacja wigilijna była zwieńczeniem jej trudów. Każda potrawa przypominała kolejny etap kreacji tego miejsca. Kiedy o tym myślała, łzy szczęścia napływały jej do oczu. Droga była trudna i niewiarygodna. W noc wigilijną wydawała się być niczym Opowieść Wigilijna…

Przyjaciel pojawił się niespodziewanie w życiu naszej bohaterki. Starannie się sobie przyglądali, zanim dali szansę nowej przyjaźni…

Dzisiaj wszyscy promienieli.

Autor: Wędrowny Grajek