Na marmurowym blacie – 44

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zajmowały ciasne bloki znaków, których nikt z ekipy nie potrafił odcyfrować. Profesor przeciągnął wnętrzem dłoni po twarzy, desperacko usiłując sobie przypomnieć stare nauki. On jeden mógł ocalić towarzyszy. Tymczasem wskazówki zegarka na jego przegubie tykały miarowo.

Autor: Justyna Czekała