Przydrożny kamień – 27

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy kamień uświadamiał sobie, że przez cały dzień nikt nie przechodził. Wiał wiatr, później padał deszcz, później pogoda się poprawiła i świeciło słońce.

„To miałem dzisiaj odpoczynek” – uświadamiał sobie kamień.

Autor: Adam