Przydrożny kamień – 15

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy ominął go człowiek, który wracał do domu z wiadrem pełnym złapanych ryb. Rybak odwrócił głowę, a później cofnął się, by usiąść na kamieniu. Kamień milczał, ale człowiek poczuł się „oświecony”. Myśli przychodziły jedna po drugiej, a to wszystko lepiej tłumaczyło świat, w którym funkcjonował. Pomyślał: „To jest dobry kamień, będę go odwiedzał częściej”.

Autor: Adam