Przydrożny kamień – 11

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy chłonął ich entuzjazm z odbywanych podróży, ich ekscytację widzianymi widokami. Emocje te ożywiały go na pewien czas i wtedy czuł, że żyje.

Takich ludzi było niewielu, bo większość gdzieś się śpieszyła. Lecz z perspektywy czasu wiedział, że ważna jest wartość, a nie ilość i jak to Rysiek śpiewał – „W życiu piękne są tylko chwile, dla których warto żyć”.

dla Ciebie napisała Anna-Maria