Przydrożny kamień – 1

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy był bardzo uważny. Przyglądał się im, wczuwał w ich położenie i… działał…

Był Aniołem, wysłanym na Ziemię, by pomagać tym, którzy na nim usiądą. Rozjaśniał ich myśli, koił serca i do centrali w niebie wysyłał zamówienia. Anioły, tkające przyszłość, uwzględniały jego spostrzeżenia i dalej już same sprawdzały, czego potrzebuje wędrowiec.

Ludzie nie wiedzieli o misji kamienia. Mimo to, przynajmniej raz dziennie ktoś, niby przypadkiem, przysiadał na nim i się zamyślał, przedłużając swój odpoczynek.

Autor: Ewa Damentka