Poranek obudził się – 35

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i narzucił serdak z białego szronu, którym ozdobił szyby samochodów i okna w domach, korony drzew i wystające jeszcze gdzieniegdzie źdźbła trawy.

Autor: Ewa Majewska