Poranek obudził się – 33

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zobaczył całe rzesze bardzo leniwych darmozjadów, wałkoni, obiboków i rozmaitej maści leserów.

Natychmiast zawiązał sojusz z gradowymi chmurami i spuścił im wszystkim łomot. Przeciek w kawiarnianych sufitach powiększył się w jego konsekwencji już na tyle, że część darmozjadów i obiboków poczyniła pewne kroki w kierunku usunięcia swojego lenistwa. Nareszcie!!!

Autor: Ewa Majewska