Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i dym z krateru zaczął wydobywać się z większą intensywnością, zbliżając się niebezpiecznie do jego obozowiska. Znów podszedł zbyt blisko…Teraz czeka go więc szybki i dynamiczny odwrót – oby tylko sprawny i bez większych strat…
Autor: Ewa Majewska