Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i łóżko, na którym spał, zaczęło się coraz mocniej bujać, po czym oderwało się od części kadłuba jachtu, podpłynęło pod falochron, odbiło się od niego i popłynęło dalej, w kierunku otwartego morza. „Jeśli to jeszcze sen, mogę śnić dalej –przemknęło mu przez myśl – ale co jeśli nie”?
Autor: Ewa Majewska