Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były lustrzanym odbiciem zielonej krainy. Co bardziej sprawni i wytrenowani osobnicy, uprawiając poranny jogging, odbijali się raz po raz od wzniesień pagórków i od najbliższych krainie chmur. Odbicia były bardzo miękkie i przyjemne – amortyzowały późniejsze zetknięcie stóp z ziemią.
Autor: Ewa Majewska