Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć z każdą chwilą robiła się coraz większa i większa, coraz bardziej napuchnięta i okrągła, niczym napompowany helem balon, jakim tak chętnie bawią się dzieci. Gdy napuchła już do granic możliwości, przekroczyła je i pękła, rozpraszając się na kolejne małe cząstki, które zaczęły żyć własnym życiem.
Autor: Ewa Majewska