Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który właśnie zapukał do drzwi.
– To tata – krzyknęły dzieci.
Rzeczywiście był to tata. Trzeba było więc jeszcze trochę zaczekać na gościa niespodziewanego. Nikt jednak nie przychodził… Rodzina usiadła wreszcie do stołu na Kolację Wigilijną.
W tym roku nikt dodatkowy nie przyszedł. Najstarsze dziecko zapytało:
– Czy w związku z tym za rok wystawimy dodatkowy talerz, czy nie?
Mama odparła:
– Wigilia to tradycja i taki talerz w następne święta na pewno wystawimy.
dla Taty Maleństwa napisał Adam