Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach…
Tym razem był to nowy kustosz, który wybrał się na nocną przechadzkę po powierzonych mu włościach.
Autor: Ewa Majewska