Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał ludzi spragnionych spokoju, radości i miłości. Ludzi, którzy pragnęli się odnaleźć i nie chcieli ponownie zgubić się w życiu. A czasy były coraz szybsze, zakręcone i ciężkie, wręcz ponure. Kwiat paproci swoją obecnością obiecywał i zawsze dotrzymywał tej obietnicy. Obdarowywał każdego bez wyjątku. Wystarczyło tylko znaleźć się blisko niego, by dostać w prezencie przestrzeń i aurę – świetlistą otoczkę, która otaczała człowieka i spowalniała wewnętrzny czas, wprowadzała spokój miłość i wewnętrzny ład.
Autor: Ewa Damentka